Po blisko roku budowy obwodnica Dynowa została oficjalnie otwarta. Nowa droga ma m.in. ułatwić mieszkańcom jazdę w Bieszczady.
Podkarpackie w tym roku wzbogaciło się o wiele nowych odcinków dróg. Na dzień przed zakończeniem 2020 roku oficjalnie otwieramy kolejną w tym roku obwodnicę, tym razem Dynowa. - To wielki powód do radości dla nas wszystkich - powiedział wicemarszałek Piotr Pilch w czasie oficjalnego oddania do ruchu obwodnicy miasta. Powstała w ciągu drogi wojewódzkiej nr 835 Lublin – Przeworsk – Grabownica Starzeńska obwodnica ma prawie 4 kilometry i pozwala ominąć centrum miasta kierowcom podróżującym trasą Lublin - Wysokie - Biłgoraj - Sieniawa - Przeworsk - Kańczuga - Dynów - Grabownica Starzeńska.

Budowa drogi trwała nieco ponad rok i kosztowała 35 mln zł. Cała realizacja tego zadania, czyli wykonanie dokumentacji w systemie „zaprojektuj i wybuduj”, uzyskanie decyzji ZRID oraz wykonanie robót kosztowało ponad 38,7 mln złotych. Projekt był współfinansowany z EFRR w ramach Programu Operacyjnego Województwa Podkarpackiego na lata 2014 – 2020. Wartość dofinansowania z EFRR wyniosła ponad 28,8 mln złotych.

- To jest kolejny ważny element komunikacyjnej układanki, którą konsekwentnie realizujemy na Podkarpaciu, po to by służyło mieszkańcom i gościom. Obwodnica Dynowa jest tym ważniejsza, że stanowi element całego systemu, jest drogą tranzytową z węzła autostradowego w Przeworsku w stronę Bieszczad, zwiększa dostępność Bieszczadów i Beskidów, dając możliwość łatwiejszego dotarcia do drogi 94 i autostrady A4. To wszystko są elementy połączone, które dają możliwość skomunikowania regionu - powiedział w czasie uroczystego otwarcia nowej drogi wicemarszałek Piotr Pilch.

Obwodnica Dynowa ma znaczenie zarówno lokalne, jak i regionalne. To regionalne dotyczy lepszego skomunikowania całego regionu i południowej części powiatu rzeszowskiego, w tym również lepszej dostępności z drogi krajowej nr 94 i autostrady A4 w kierunku Bieszczadów.

- Zbudowanie nowego traktu, który znacząco wpłynie na drożność drogi wojewódzkiej 835, ma ogromne znaczenie. Droga 835 to ważna droga w naszym regionie, będzie ona pewnego rodzaju równoległym szlakiem dla drogi S19, łączącej północ z południem po wschodniej części województwa. Z punktu widzenia regionu to kluczowa inwestycja, bardzo ważna dla samych mieszkańców Dynowa - mówiła w czasie uroczystego otwarcia wojewoda podkarpacki Ewa Leniart.

Obwodnica jest szansą dla rozwoju gospodarczego i turystycznego, poprzez zapewnienie płynnej komunikacji, skrócenia czasu przejazdu oraz zwiększenia dostępności przedsiębiorców i umożliwienia wykorzystania nowych obszarów pod inwestycje.

- Mieszkańcy bardzo czekali na tę inwestycję. W trakcie budowy byli bardzo aktywni, oglądali, sprawdzali, byli bardzo zainteresowani postępem robót. Czekali kiedy będzie można z tej drogi korzystać. Bardzo się cieszyli, że obwodnica nareszcie będzie - nie ukrywa swej radości Zygmunt Frańczak, burmistrz Dynowa.

Obwodnica znajduje się po wschodniej stronie Dynowa, w bezpośrednim sąsiedztwie kolejki wąskotorowej relacji Przeworsk – Dynów. Jej początek to rondo w miejscu przecięcia się drogi wojewódzkiej Nr 835 Lublin – Przeworsk – Grabownica Starzeńska i drogi wojewódzkiej 884 Przemyśl – Domaradz w m. Bachórz. Kończy się natomiast na skrzyżowaniu z istniejącą drogą wojewódzką nr 835 przy ul. Karolówka w Dynowie.

Obwodnica jest drogą jednojezdniową, o długości 3,95 km, na której powstało pięć skrzyżowań z drogami gminnymi i powiatowymi, w tym dwa ronda. Została wyposażona w odpowiednie odwodnienie, oświetlenie, chodniki i ciągi pieszo-rowerowe, a w jej otoczeniu znalazły się między innymi ciągi dla zwierząt. Z uwagi na położenie drogi powstały na niej dwa przejazdy kolejowo-drogowe na skrzyżowaniu z linią Przeworskiej Kolejki Wąskotorowej oraz trzy mosty na potokach.

- Nie mieliśmy tu jakichś wielkich utrudnień na etapie realizacji, udało się wykonać tę drogę w dobrym standardzie. Wykonaliśmy dwa ronda o obwodnicy 50 metrów i trzy mostki nad potokami. Wykonaliśmy także dwa przejazdy kolejowe dla kolejki wąskotorowej, która jest tu lokalną atrakcją. Było to na tyle utrudnienie, że trzeba było to zrobić w czasie sezonu, kiedy kolejka prowadzi swą działalność, ale udało nam się wszystko pogodzić - nie ukrywa zadowolenia Piotr Żydek kierownik budowy z firmy Eurovia, wykonawcy obwodnicy.