31-letni mieszkaniec Łańcuta prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Jadące ulicami miasta Audi, zwróciło uwagę policjantów. Po jego zatrzymaniu okazało się, że mężczyzna miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek 13 lipca br. po godz. 23 w Łańcucie. Uwagę patrolujących miasto policjantów zwróciło Audi, jadące bez włączonych świateł. Tor pojazdu także wzbudził podejrzenia funkcjonariuszy. Po zatrzymaniu samochodu do kontroli stwierdzono, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.

Za kierownicą siedział 31-latek. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że ma on ponad 2 promile alkoholu w organizmie. Ponadto na jaw wyszło również to, że samochód posiada liczne uszkodzenia i nie powinien być dopuszczony do jazdy. Mężczyznę przewieziono do policyjnego aresztu, gdzie spędził noc, a Audi, którym się poruszał, trafiło na strzeżony parking.

31-letni mieszkaniec Łańcuta za jazdę po pijaku odpowie przed sądem. Funkcjonariusze zatrzymali mu prawo jazdy oraz dowód rejestracyjny.