W meczu 19. Kolejki Fortuna 1 Liga, piłkarze Apklan Resovii zmierzyli się na stadionie przy ulicy Wyspiańskiego 22 w Rzeszowie z rewelacją tegorocznych rozgrywek – Górnikiem Łęczna.
Obie drużyny do najbliższego meczu przystąpiły w dobrych nastrojach, bowiem w ostatnich kolejkach zarówno Resovia, jak i Górnik odniosły zwycięstwa. Nasza drużyna pokonała na sztucznym, bocznym boisku naszego stadionu Puszczę Niepołomice 2:1, a Górnik Łęczna w takim samym stosunku zwyciężył na wyjeździe GKS Bełchatów. W ligowej tabeli zdecydowanie wyżej plasowali się przyjezdni. Górnik z 35 punktami na koncie zajmuje trzecią pozycję w tabeli pierwszej ligi, co pozwala walczyć z innymi drużynami z czołówki o awans do PKO Ekstraklasy. Dla odmiany Resovia odniosła w ostatniej kolejce pierwsze zwycięstwo w meczu rozgrywanym na własnym stadionie. Była to jednocześnie pierwsza wygrana trenera Radosława Mroczkowskiego na ławce trenerskiej naszej drużyny. Zwycięstwo z Puszczą powoziło Pasiakom zrównać się ilością punktów z Zagłębiem Sosnowiec.

Składy

Apklan Resovia: Dybowski, Wasiluk, Jaroch, Soljic [C], Adamski, Podhorin, Słaby, Wróbel, Marković, Zdybowicz, Demianiuk
Rezerwowi: Łakota, Kubowicz, Twardowski, Hebel, Kuczałek, Kiełbasa, Geniec, Persak, Antonik

Górnik Łęczna: Gotomski, Leandro, Miedzierski, Orłowski, Krykun, Kalinowski, Stromecki, Struski, Mak, Wojciechowski, Baranowski
Rezerwowi: Nowaczek, Pajonwski, Rozmus, Matei, Kukułowicz, Korczakowski, Jagiełło, Banaszek

Sędzia: Daniel Kruczyński z Żywca.
Kartki: Nemanja Marković, Maksymilian Hebel – Michał Mak, Paweł Baranowski
Bramki: 39 min Serhij Krykun, 95 min Aleksander Jagiełło

Przebieg spotkania

Pierwsza połowa
Początek spotkania niezwykle wyrównany, ale żadna z ekip nie zagroziła bramce rywali. W 11 min rzut wolny miała Resovia z okolic 20 metra. Uderzenie z lewej nogi. Piłka mija mur, ale przelatuje też nad poprzeczką. To była słaba próba. Zabrakło w niej precyzji i mocy. Kiks Markovicia po wrzutce Leandro z 14 min. Obywa się bez konsekwencji w postaci gola samobójczego. W 16 min Wasiluk oddaje mocny strzał, ale tuż obok lewego słupka. Dobra próba zawodnika Resovii. W 20 min Mak dostał piłkę w polu karnym, ale źle się z nią zabrał, a potem został zablokowany. W 29 min zapachniało bramką. Adamski oddał ciekawy strzał, jednak piłkę z bramki wybił Baranowski. Górnik przedostał się na lewym skrzydle, wrzutka Wojciechowskiego nie została przecięta, a użytek zrobił z niej Krykun. W 39 min na prowadzenie wychodzi Górnik, 0:1. W 43 min Wojciechowski obija słupek, a Struski zupełnie się myli przy dobitce! Powinno być 2:0 dla przyjezdnych.

Druga połowa
W 48 min ogromne kontrowersje w Rzeszowie. Adamski oddaje strzał z okolic 28 metra, piłka odbija się od poprzeczki a później przekracza linię bramkową, jednak sędzie nie uznaje bramki i nakazuje grać dalej. Obóz Resovii ma pretensje do pracy sędziego. Arbiter pokazał kartkę trenerowi bramkarzy. Dużo cierpkich słów skierowano w stronę... arbitra bocznego, który źle ustawił się w tej sytuacji. Miała prawo czuć się pokrzywdzona Resovia, bowiem sędzia popełnił ewidentny błąd. W 53 min kolejne kontrowersje. Mak ostro atakuje Soljicia, który pada na murawę i nie podnosi się z niej. Niezbędna okazała się miana. Na nodze kapitana "Pasów" widoczna wyrazie dziura. Za ten faul Mak otrzymał zaledwie żółtko. W 58 min Struski w kierunku nabiegającego Wojciechowskiego - wychodzi bramkarz i łapie piłkę. W 70 min Mak przekłada na lewą nogę w sytuacji dwóch na jednego. Uderza jednak fatalnie. W 81 min po wolnym Twardowski główkuje tuż nad poprzeczką. W 95 min mamy 0:2. Przytomnie w polu karnym Jagiełło, który pojawiał się na boisku kilka chwil wcześniej. Pewnym strzałem pokonał on bramkarza gospodarzy.

Koniec meczu. Górnik wygrał i awansował na drugie miejsce.