Niestety, Stal Rzeszów przegrała 2-1 na wyjeździe z dużo słabszą od siebie Olimpią Grudziądz. Jedynego gola dla biało-niebieskich zdobył Grzegorz Goncerz.
Wydawało się, że wygrana Stali Rzeszów na wyjeździe z o wiele niżej notowaną od siebie Olimpią Grudziądz, będzie tylko czystą formalnością. Tak się jednak nie stało. Rywal znajdujący się w strefie spadkowej 2. Ligii już od początku stawiał biało-niebieskim twarde warunki. Co prawda, w drugiej połowie, piłkarze gości zaczęli nieco lepiej grać, lecz nie zdołali już dogonić swoich rywali. Jedynego gola dla Stali Rzeszów zdobył Grzegorz Goncerz.

Stal Rzeszów: Wiktor Kaczorowski – Dominik Marczuk, Damian Kostkowski, Łukasz Góra (46′ Sławomir Szeliga), Piotr Głowacki, Błażej Szczepanek (70′ Wiktor Kłos), Wojciech Reiman (70′ Jakub Szczypek), Mariusz Sławek, Bartosz Wolski, Krystian Pieczara (60′ Grzegorz Goncerz), Rafał Maciejewski (60′ Dawid Olejarka)

Olimpia Grudziądz: Nikodem Sujecki – Robert Obst, Piotr Witasik, Szymon Jarosz, Mikołaj Gabor (76′ Bartosz Widejko), Omid Popalzay (81′ Damian Ciechanowski), Patryk Leszczyński (81′ Oskar Kalenik), Grzegorz Gulczyński, Michał Graczyk, Jose Embalo, Joao Augusto (86′ Grzegorz Płatek)

Pierwsza połowa nie zaczęła się dobrze dla biało-niebieskich. Dobrą sytuację mieliśmy w 2. minucie, kiedy Mariusz Sławek wbił się w pole karne rywala i dośrodkowywał, ale obrońcy Olimpii zdołali przeciąć piłkę. Później gospodarze dłużej przytrzymali Stal na jej połowie i próbowali momentami pressingu, ale nie stworzyli większego zagrożenia. Po 14. minutach gry padł pierwszy strzał w tym spotkaniu – Piotr Głowacki z okolicy 25. metra mocno uderzył na bramkę, ale Sujecki wybił piłkę na rzut rożny. Chwilę później Maciejewski strzelił głową w poprzeczkę po dośrodkowaniu Pieczary z prawej strony. Łukasz Góra w 22. minucie został ukarany żółtą kartką za faul na napastniku gospodarzy — Jose Embalo.

W kolejnych fragmentach meczu gra nieco się uspokoiła, ale to Olimpia częściej gościła na połowie Żurawi. Popalzay na dziesięć minut przed końcem spróbował zaskoczyć Kaczorowskiego, uderzając z okolic pola środkowego, ale młodzieżowiec nie dał się zaskoczyć – cofnął się na linię i złapał piłkę. Później rywal nie tworzył większego zagrożenia. W 43. minucie Piotr Witasik został ukarany żółtą kartką, a 60 sekund później świetnie Mariusz Sławek zgarnął piłkę w polu karnym rywala i zagrał do Pieczary, który dośrodkował na szósty metr na głowę Wolskiego, ale ten uderzył zbyt lekko i piłka wylądowała w rękach Sujeckiego. Dość niespodziewanie w doliczonym czasie gry miejscowi wyszli na prowadzenie – mocne uderzenie Joao Augusto z okolic 15. metra trafiło do siatki rzeszowian.

Druga połowa zaczęła się od zmiany w naszym zespole. Boisko opuścił Łukasz Góra, a w jego miejsce pojawił się Sławomir Szeliga. Ta część gry rozpoczęła się lepiej dla biało-niebieskich – najpierw zablokowany strzał Rafała Maciejewskiego, a chwilę potem próba Reimana z dystansu, którą obronił jednak Sujecki. Biało-niebiescy częściej atakowali i starali się zamykać gospodarzy na ich połowie. W 56. minucie po rzucie rożnym dla Stali Olimpia wyszła z szybką kontrą – piłka trafiła do Embalo, którego jednak dobrze zablokował Marczuk, dzięki czemu piłka po uderzeniu napastnika miejscowych zwolniła i spokojnie mógł ją złapać Kaczorowski. Chwilę później żółty kartonik obejrzał Mikołaj Gabor.

Po godzinie gry na boisku zameldował się Olejarka i Goncerz w miejsce Maciejewskiego i Pieczary. Kolejne minuty przyniosły większe uspokojenie gry i oba zespoły nie stworzyły klarownej sytuacji, ograniczając się tylko do stałych fragmentów gry i wolniejszych ataków. Kolejne zmiany w Stali przypadły na 70. minutę – boisko opuścił Szczepanek i Reiman, a zameldowali się placu Kłos i Szczypek. W 72. minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie – Grzegorz Gulczyński wbił się w pole karne i oddał strzał, który odbił Kaczorowski, ale Gulczyński był czujny i dobił piłkę głową nad młodzieżowcem Żurawi.

Gospodarze nie odpuszczali i wciąż napierali – Popalzay dobrze wyszedł na pozycję, ale Kaczorowski obronił jego strzał. Do końca Żurawie szukali swoich szans na bramkę – raz spróbował Sławek, później Olejarka, lecz gospodarze byli skuteczni w działaniach defensywnych. W 88. minucie jednak skapitulowali, bowiem Szymon Jarosz faulował Wiktora Kłosa w polu karnym, a rzut karny pewnie wykorzystał Grzegorz Goncerz. Jarosz został ukarany żółtą kartką za przewinienie, a Nikodem Sujecki za trzymanie piłki po rzucie karnym. W doliczonym czasie gry biało-niebiescy próbowali wyrównać, ale Olimpia nie dała wydrzeć sobie z rąk kompletu punktów.