W sobotnie popołudnie działacze społeczni oraz członkowie stowarzyszenia Polska 2050 zbierali śmieci nad brzegiem Wisłoka. W akcji towarzyszył im Konrad Fijołek, kandydat na prezydenta Rzeszowa.
Gdy przejdziemy się wzdłuż brzegów Wisłoka tam, gdzie nie ma już alejek spacerowych, widzimy, jak bardzo mieszkańcy naszego miasta uwielbiają piknikować nad rzeką. Niestety, plastikowe pozostałości po tych piknikach będą rozkładać się jeszcze przez najbliższe 450 lat, a szkło praktycznie na zawsze pozostanie, tam, gdzie je ktoś porzuci.

Na lewym brzegu, na odcinku ok. 300 metrów zebraliśmy kilkanaście worków plastiku i szkła. Co mieszkańcy pozostawiają po sobie? Głównie butelki po różnych napojach, szklane i plastikowe, puszki po piwie, słoiki, konserwy, plastikowe opakowania, worki foliowe, często odzież.

Zaproszenie do udziału w akcji przyjął kandydat na prezydenta miasta Rzeszowa, pan Konrad Fijołek. Nie przyjechał z dziennikarzami i kamerami, nie było prasy ani telewizji. Nie było wywiadów, ani tłumu spacerowiczów. Dowiedział się, że jest spacer ekologiczny, więc przybył i pracował jako wolontariusz. Była to także okazja, aby porozmawiać o pomysłach na lepszy, zielony Rzeszów.

Dalszy odcinek brzegu Wisłoka czeka na posprzątanie.