W środę o 10:00 odbyło się posiedzenie Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, który na podstawie najświeższych danych podjął decyzję dotyczącą obostrzeń.
- Ostatnie wyniki, które dają pewną nadzieję, są jeszcze zbyt słabym sygnałem, żeby traktować je optymistycznie. Cały czas w szpitalach mamy trudną sytuację, która zróżnicowana jest regionalnie- powiedział minister Adam Niedzielski.

Poinformował, że obostrzenia, które w tej chwili obowiązują, przedłużone zostają o kolejny okres ponad tygodnia - do 18 kwietnia.

- Konsekwencje ewentualnej zwiększonej mobilności w okresie świąt będą widoczne w następnym tygodniu, dlatego podjęliśmy decyzję, że zasady bezpieczeństwa, które obowiązują przedłużamy do 18 kwietnia- poinformował minister.

Niedzielski przyznał, że sytuacja jest "bardzo trudna", szczególnie w woj. śląskim, dolnośląskim i podkarpackim.

- Z punktu widzenia sytuacji w szpitalach obostrzenia należy przedłużyć - dodawał. Podkreślił we wtorek w programie "Gość Wydarzeń" w późniejszej części rozmowy przyznał, że jego zdaniem nie powinno być wprowadzone "żadne luzowanie obostrzeń".

Województwu podkarpackiemu pomaga lubelskie. W przypadku ewentualności, że braknie miejsc, pacjenci wymagający hospitalizacji będą przewożeni do szpitali na Lubelszczyźnie.

Obecnie do 9 kwietnia obowiązują zaostrzone zasady, zgodnie z którymi m.in. zamknięte są duże sklepy meblowe i budowlane, a także salony fryzjerskie i kosmetyczne, są nowe limity osób w handlu i miejscach kultu. W placówkach handlowych, na targu lub poczcie obowiązują nowe limity osób: 1 osoba na 15 m kw. - w sklepach do 100 mkw. oraz 1 osoba na 20 m kw. w sklepach powyżej 100 m kw. Ograniczenie do 1 osoby na 20 m kw. dotyczy też obiektów kultu religijnego.

Bez zmian pozostaje obowiązek zakrywania ust i nosa oraz zachowywanie 1,5 m odległości od innych osób. Centra i galerie handlowe pozostają zamknięte, z wyjątkiem m.in.: sklepów spożywczych, aptek i drogerii, salonów prasowych, księgarni. Obiekty hotelowe pozostają zamknięte (z wyjątkiem hoteli robotniczych, a także np. dla medyków, kierowców wykonujących transport drogowy czy żołnierzy).

- W przyszłym tygodniu będziemy podejmowali kolejną decyzję, co robić dalej. Ta decyzja jest odłożona o tydzień, bo (…) chcemy zobaczyć, jak konsekwencje fali zachorowań będą wyglądać na poziomie wykorzystania infrastruktury szpitalnej - podał minister zdrowia.

Obowiązujące obostrzenia