W wielkim tegorocznym finale TauronLigi zmierzy się Developres SkyRes Rzeszów z Grupą Azoty Chemik Police. Obie ekipy doskonale się znają i od dawna określa się je mianem odwiecznych rywali.
Obie ekipy po raz pierwszy spotykają się na takim szczeblu rozgrywek. Developres SkyRes Rzeszów po raz pierwszy w historii klubu awansował do finału. Grupa Azoty Chemik to wielokrotne mistrzynie Polski i tegoroczne obrończynie trofeum. Do finału trafiły pokonując dwukrotnie w półfinale E.Leclerc Moya Radomka Radom. Developresowi SkyRes awans do finału dał dopiero trzeci mecz. Pokonały w nim ŁKS Commercecon Łódź 3:1, a bezapelacyjną liderką drużyny była Kiera van Ryk. Kanadyjka jest najczęstszą opcją w ataku rzeszowskiej ekipy i jest zagrożeniem z każdej strefy. W dwóch półfinałowych meczach wygranych przez Developers zapunktowała aż 58 razy.

Składy

Developres SkyRes Rzeszów Blagojević, Van Ryk, Stencel, Krajewska, Fidon-Lebleu, Efimienko-Młotkowska, Krzos (libero)
Grupa Azoty Chemik Kowalewska, Jack Kisal, Grajber, Mędrzyk, Baijens, Brakocević-Canzian, Maj-Erwardt (libero)

Sędzia pierwszy: Katarzyna Sokół
Sędzia drugi: Radosław Kaczor
Komisarz: Bogusław Kawiak
Kwalifikator: Piotr Dudek

Przebieg spotkania

Początek spotkania dla przyjezdnych które po tym jak Blagojević nie radzi sobie z serwisem Jack, a Grajber kończy przechodzącą obejmują dwupunktowe prowadzenie (1:3). Developres szybko jednak odpowiada po efektownej kontrze Blagojević na lewym skrzydle. Policzanki nie mogą za bardzo przebić się jak na razie przez lewe skrzydło (5:5). Brakocević bije mocno, ale Przybyła dobrze broni i gospodynie śmiertelnie zabójcze w kontrze odskoczyły (8:6). Developres utrzymywał przewagę jednak nie długo nie potrafił odskoczyć. Dopiero w końcowej fazie rzeszowianki zdominowały Policzanki. Po ataku Blagojević przewaga wzrosła do 4 oczek (18:14). Potężne zbicie Blagojević po prostej, Kowalewska nieco za dużo miejsca zostawiła po prostej i przewaga wzrasta już do 6 punktów (21:15). Kiera Van Ryk atakiem z drugiej linii zamyka wymianę pierwszego seta (25:20).

Drugiego seta lepiej zaczęły gospodynie. Po tym jak Jack dotknęła w bloku wyszły na dwupunktowe prowadzenie. Przyjezdne próbowały odrabiać starty, ale popełniali dużo błędów indywidualnych. Przyjezdne jednak nie poddawały się. Mędrzyk kończy sytuacyjną piłkę i doprowadza do remisu (9:9). Po chwili kończy kolejną kontrę Kąkolewska i przyjezdne wychodzą na prowadzenie (11:12). Po chwili Krajewska zagrywa zbyt niską piłkę do Stencel i Chemik odskakuje na trzy oczka (13:16). Developres jednak szybko otrząsną się z marazmu. Van Ryk dosłownie przełamuje ręce rywalek w kontrze i wyrównuje wynik (16:16). Zrobiło się gorąco pod siatkę, a kapitan Developresu zaczęła prowokować rywali. Dokładniej Blagojević szukała kontaktu z trenerem Akbasem. Końcowe fragmenty seta bardzo wyrównane. Przyjezdne zniwelowały przewagę Developressu do jednego oczka i nie pozwalały zwiększyć tej przewagi. Wtedy na zagrywkę pojawiła się Grabka i zdobyła punkt bezpośrednio z zagrywki. Długo trwała druga partia, która toczyła się na przewagi. Zwycięsko wychodzą z niego przyjezdne. Krajewska fatalnie wystawia do Van Ryk i rzeszowianki oddają piłkę za darmo. W kontrze bezwzględna Brakocević. Set dla Chemika (29:31).

Niecodzienne rozpoczyna się trzeci set. Sędziowie przez kilka minut analizują w jaki sposób piłka przeszła przez siatkę. Do ekranu podeszła nawet arbiter główny. Ostatecznie punkt dla gospodyń z czym nie może pogodzić się trener przyjezdnych. Gospodynie prowadziły 4:1, ale wtedy Chemik wrzucił piąty bieg. Najpierw Fidon Lebleu psuje, a później jest zablokowana przez Mędrzyk i prowadzenie przyjezdnych (4:5). Lazić na dwa razy. Za pierwszym razem nie kończy, a za drugim bije w aut i Chemik zwiększa prowadzenie (10:14). Developers zaczął z czasem odrabiać straty. Efimienko wyblokowała Jack, a w kontrze udanie bije Rasińska (16:17). Van Ryk atakowała z miejsca i prosto przed siebie w ręce Brakocević i znów Chemik odskoczył na trzy oczka (19:22). Tego prowadzenia już nie oddały. Developres jeszcze walczył, ale Jack postawiła kropkę nad "i" (22:25).

Czwartą partię lepiej zaczynają gospodynię które odskakują na dwa oczka po tym jak kończyła Rasińska (2:4). Jack upadła po nieudanym ataku czym pomogła Blagojević na skrzydle. Serbka atakowała w kontrze na ruchomym bloku i podwyższyła prowadzenie (6:3). Developers powiększa przewagę. Najpierw Rasińska pokazuje, że Developres na prawym skrzydle to nie tylko Van Ryk, blokuje Mędrzyk a po chwili as serwisowy Efimienko i pokaźna przewaga gospodyń (14:8). Po chwili Lazić znów skutecznie (17:10). Z czasem jednak dużo błędów po stronie Developresu i przewaga z siedmiu punktów stopniała do trzech (21:18). Developers nie oddał jednak wygranej w tym secie i po tym jak Grajber atakuje przechodzącą w siatkę Developres wyrównuje stan rywalizacji (25:22).

Tie-break niezwykle wyrównany. Na prowadzenie wychodzi Developres po tym jak Mędrzyk atakuje w aut z kontry (3:2). Po chwili kolejna sytuacyjna wywalczona przez Lazić i już trzy oczka różnicy (7:4). Chemik jednak się nie poddawał i po tym jak Grajber perfidnie bije po bloku mamy remis (7:7). Efektowny atak Jack ze środka siatki i przyjezdne na prowadzeniu (8:9). Szybko zmienia się jednak wynik. Brakocević zgaszona blokiem. Efimienko po raz ósmy punktuje w tym elemencie. (10:9). Rasińska i pierwszy finał po wielkiej walce dla Developresu (15:13)!