Kara do 5 lat więzienia grozi 45-latkowi, który w niedzielę uciekał przed policją. Uwagę funkcjonariuszy zwróciły niebezpieczne manewry kierowcy renaulta
Do zdarzenia doszło w niedzielę 2 maja, około godz. 20.40, w Turzy. Policjanci z Sokołowa Małopolskiego zauważyli kierującego renaultem, który po włączeniu się do ruchu wjechał na chodnik, a następnie po kilku metrach gwałtownie skręcił do środka jezdni. Jego manewry zwróciły uwagę funkcjonariuszy. Pojechali za nim w kierunku Sokołowa Małopolskiego.

Kierowca renaulta jechał zygzakiem, nie mogąc przy tym utrzymać prawidłowego toru jazdy. Policjanci podjęli więc próbę jego zatrzymania. Kierowca zignorował podawane przez nich sygnały nawet wtedy, gdy radiowóz zrównał się z jego samochodem, a policjanci podawali mu znak do zatrzymania się latarką.

W trakcie ucieczki mężczyzna popełniał kolejne wykroczenia. Najeżdżał na podwójną linię ciągłą i nie stosował się do znaku „stop”. Ostatecznie policjanci zatrzymali go w Sokołowie Małopolskim, gdzie mężczyzna zjechał na posesję i próbował uciec z samochodu.

Okazał się nim 45-letni mieszkaniec powiatu rzeszowskiego. Badanie alkomatem wykazało u niego ponad 2,4 promila.

Policjanci zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a on sam trafił do izby wytrzeźwień. Teraz grozi mu odpowiedzialność za niezatrzymanie się do kontroli oraz kierowanie na podwójnym gazie. 45-latek odpowie także za popełnione wykroczenia.