Bytovia Bytów podejmowała Stal Rzeszów w meczu 32. kolejki eWinner II ligi. Było to 4. ligowe spotkanie obu zespołów.
Bytovia Bytów po 29 rozegranych meczach zajmuje 15. miejsce w tabeli eWinner II ligi z 29 punktami na koncie. Podopieczni trenera Kamila Sochy ostatnich tygodni nie mogą zaliczyć do udanych – zespół z północy Polski nie zdobył żadnego punktu od 28 marca, kiedy to zremisował bezbramkowo na wyjeździe ze Skrą Częstochowa. W sześciu ostatnich spotkaniach zanotowali sześć porażek – Garbarnią Kraków (1-2), Śląskiem II Wrocław (2-3), KKS-em Kalisz (2-3), Wigrami Suwałki (1-4), Motorem Lublin (0-1) i Chojniczanką Chojnice (1-3). Stal Rzeszów po 29 rozegranych spotkaniach plasuje się na 7. pozycji w ligowej tabeli z 43 punktami na koncie. Podopieczni trenera Daniela Myśliwca w ostatniej kolejce ulegli Motorowi Lublin 1-3.

Składy

Bytovia Bytów: Bąk, Camargo, Giel, Kieca, Kozakowski, Krzyżak, Lech, Lizakowski, Staniszewski [br], Wrzesień, Zawistowski
Rezerwowi: Bach, Błaszkowski, Czyżniewski, Dymerski, Moryson, Nowakowski, Sezonienko, Szmidke, Wolski

Stal Rzeszów: Bieszczad [br], Głowacki, Góra, Kostkowski, Maciejewski, Marczuk, Olejarka, Reiman, Szczypek, Wiktor, Wolski
Rezerwowi: Fojut, Goncerz, Kaczorowski, Kotwica, Michalik, Mustafaev, Pieczara, Skrzecz, Sylwestrzak

Przebieg spotkania

Pierwsza połowa przebiegała dość spokojnie. Biało-niebiescy dłużej utrzymywali się przy piłce, szukając swoich okazji na zaatakowanie Bytovii. Gospodarze momentami próbowali podejść wysokim pressingiem i wymusić błąd na zawodnikach Stali. W 5. minucie po rzucie rożnym dobrze w polu karnym odnalazł się Damian Kostkowski, ale jego celne uderzenie na bramkę było zbyt lekkie i piłkę złapał Staniszewski. Dobrze spisywała się także defensywa Stali, która nie dopuszczała do większego zagrożenia bramki przez gospodarzy i długo nie pozwoliła na oddanie celnego strzału na bramkę. Biało-niebiescy upatrywali szans w dośrodkowaniach z gry, jak i z rzutów rożnych, których w pierwszej połowie wywalczyli sporo. Ze środka pola jedno z dograń na pole karne autorstwa Reimana zakończyło się dobrym przyjęciem futbolówki przez Maciejewskiego, ale sędzia odgwizdał spalonego. Pierwszy celny strzał gospodarzy padł w 39. minucie z okolic narożnika pola karnego po ziemi, ale bez problemów wyłapał go Bieszczad, choć murawa była nasiąknięta wodą, gdyż w Bytowie padał obfity deszcz. Dobrą akcję Stal wyprowadziła w 43. minucie z prawej strony, skąd ostatecznie piłka trafiła w pole karne, ale Reiman uderzył wysoko nad bramką.

Druga połowa rozpoczęła się od szybkiego ataku Bytovii. W 48 min zgranie Maciejewskiego do wbiegającego przed pole karne Reimana w 48. minucie dało bramkę ekipie przyjezdnych i Stal wyszła na prowazdenie 0:1 Po bramce Stal wciąż starała się atakować obiema stronami boiska. W 67. minucie dobrą sytuację na podwyższenie wyniku miał Wiktor Kłos, ale oddał strzał wysoko nad poprzeczką z pola karnego bytowian. Minutę później po dobrym odbiorze w środku pola Reiman zagrał piłkę do Kłosa, ale ten z ostrego kąta oddał strzał na bramkę, z którym bez problemów poradził sobie bramkarz gospodarzy. Gospodarze dobrą okazję na bramkę mieli na kwadrans przed końcem, gdy piłka przeszła obrońców, ale dobrze wybronili się z tego Stalowcy i nie dopuścili do strzału na bramkę. Sędzia do drugiej części meczu doliczył pięć minut i to właśnie w 93. minucie, po wyrzucie z autu Bytovii, piłę przejęli biało-niebiescy i popędzili z kontrą. Akcję tę udanie wykończył Olejarka, który tym samym postawił kropkę nad i w tym spotkaniu dając zwycięstwo Stali, 0:2.