Dwóch mężczyzn 11 maja postanowiło wybrać się na wycieczkę po Przysietnicy i przy okazji powybijać kilka szyb w oknach. Złapali ich funkcjonariusze brzozowskiej policji.

Poranna jazda z dewastacją w tle-przykry poranek w Brzozowie


We wtorek ok. godziny 5 rano brzozowska komenda otrzymała zgłoszenie o tym, że w jednym z domów w Przysietnicy wybito szyby w oknach. Sprawca po dokonanym czynie wsiadł do samochodu i uciekł. Mężczyzna był znany domownikom dlatego mogli oni podać jego dokładne dane. 34-letni wandal nie był jednak sam. Świadkowie zauważyli, że samochodem kierowała inna osoba.

Najpierw wybijanie szyb, później kolizja samochodowa


Funkcjonariusze zadysponowani do zgłoszenia o wybijaniu szyb w oknach musieli zmienić trasę. Podczas jazdy otrzymali bowiem informacje, że nieopodal doszło do kolizji z udziałem auta marki Mazda. Według informacji mógł być to samochód 34-letniego wandala.

Na ul. Bohaterów II Wojny Światowej w Brzozowie, w rejonie parkingu, mundurowi zauważyli uszkodzoną mazdę. Na miejscu kierowcy siedział młody mężczyzna. Poza pojazdem, z widocznymi obrażeniami głowy, stał drugi mężczyzna. W wyniku późniejszych ustaleń policjantów kierowcą był 18-letni mężczyzna, który na domiar złego nie posiadał nawet prawa jazdy.

Policjanci w wyniku prowadzenia czynności wyjaśniających ustalili, że 18-latek uciekał ze starszym kolega z miejsca zbrodni. W pewnym momencie stracił on jednak panowanie nad kierownicą. Zjechał z jezdni, po czym uderzył barierę energochłonną.

Co wydarzyło się po uchwyceniu wandali z Przysietnicy?


Na miejscu funkcjonariusze udzielili też pierwszej pomocy rannemu 34-latkowi. Postanowili również wezwać karetkę pogotowia. Pomimo okazanej chęci pomocy ze strony policjantów, wandal był bardzo agresywny i wulgarny. Zaatakował także ratownika w karetce.

Z tego powodu policjanci postanowili sprawdzić stan trzeźwości obu sprawców kolizji. Test przy pomocy alkomatu potwierdził, że obaj byli pod wpływem alkoholu. Mieli we krwi ponad 1,5 promila. Ostatecznie 34-latek i 18-latek zostali zatrzymani i przewiezieni do policyjnego aresztu.

Po ich wytrzeźwieniu zostały im przedstawione zarzuty. Obydwaj odpowiedzą za uszkodzenie mienia. Ponadto młodszy z nich odpowie za kierowanie w stanie nietrzeźwości i bez uprawnień oraz spowodowanie kolizji. Natomiast jego starszy kolega dodatkowo odpowie za znieważenie policjantów i ratownika medycznego oraz naruszenie jego nietykalności cielesnej.