Mężczyzna z Nowej Dęby poszukiwany przez prokuratury rejonowe z dwóch miejscowości, bez skrupułów pojechał po dziecko do szkoły. W dodatku wybrał się tam autem, pomimo tego, że nie posiada uprawnień do prowadzenia samochodów.

Trup za kierownicą! Zatrzymany podał dane zmarłej osoby


W poniedziałek, 24 maja bieżącego roku, przed godz. 17, policjanci pełniący służbę na terenie Nowej Dęby, zatrzymali do kontroli drogowej kierującego fordem mondeo. Za kierownicą pojazdu siedział mężczyzna, który podczas legitymowania, nie posiadał przy sobie żadnego dokumentu tożsamości. Dlatego najpierw przedstawił się mundurowym zmyślonym nazwiskiem, a następnie podał dane osoby, która już nie żyje.

Nieudolna próba maskowania przestępstwa-prawda wyszła na jaw


Jednak po dokładnej kontroli policjanci odkryli co było powodem kłamstw zatrzymanego mężczyzny. Kiedy policjanci sprawdzili kierowcę forda, okazało się, że w ogóle nie powinien wsiadać za kierownicę auta. Nie posiadał on bowiem do tego żadnych uprawnień, w postaci prawa jazdy.

Na domiar złego 29-letni mieszkaniec Nowej Dęby jest poszukiwany przez prokuratury rejonowe w Lipsku i w Stalowej Woli. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Natomiast sam zatrzymany tłumaczył, że chciał tylko odebrać dziecko ze szkoły.

Co grozi za jazdę bez prawa jazdy lub uprawnień?


29-letni mieszkaniec Nowej Dęby za wszystkie popełnione wykroczenia, będzie teraz odpowiadał przed sądem. Natomiast policjanci przypominają co grozi każdemu, za jazdę bez uprawnień:

,,Przypominamy: za naruszenie art. 94 kodeksu wykroczeń: kto prowadzi na drodze publicznej pojazd nie mając do tego uprawnień (nie posiada prawa jazdy) podlega karze grzywny. Funkcjonariusz może nałożyć na kierowcę mandat karny lub skierować wniosek o jego ukaranie do sądu. Sąd może nałożyć karę grzywny w wysokości nawet do 5 tys. złotych, a dodatkowo wydać zakaz prowadzenia pojazdów na okres nawet 3 lat.”