Ubiegający się o fotel prezydenta Rzeszowa Konrad Fijołek oddał swój głos w wyborach na włodarza miasta w niedzielę rano, około godz. 9. Towarzyszyła mu żona Magdalena.
- To przyjemny moment móc w Rzeszowie odbyć tak ważne święto demokracji. Święto demokracji, które ma zaowocować wyborem prezydenta Rzeszowa. Mam nadzieję, że ten wybór dokona się już dziś, ale jeśli nie, z uśmiechem, jak zwykle, będziemy prosić państwa o głosy dalej - powiedział dziennikarzom Fijołek po głosowaniu.

Zachęcał też rzeszowian do głosowania. Dodał, że w drodze do lokalu wyborczego widział mieszkańców zmierzających na wybory.

Fijołek głosował w lokalu wyborczym mieszczącym się w Przedszkolu Publicznym nr 9, przy ul. Podwisłocze w Rzeszowie.

Przedterminowe wybory prezydenta miasta rozpoczęły się w niedzielę o godzinie 7.00. Odbywają się one w związku z tym, że rządzący Rzeszowem od 2002 roku Tadeusz Ferenc złożył rezygnację 10 lutego po tym, gdy przeszedł COVID-19.

Uprawnionych do głosowania jest 147 889 wyborców. Głosowanie odbywa się w 100 lokalach wyborczych. Głosować będzie można do godziny 21.00.

Fijołek, wiceprzewodniczący rady miasta i szef klubu Rozwój Rzeszowa, startuje w wyborach z poparciem m.in. PO, Lewicy, PSL i ruchu Polska 2050.

Oprócz niego w wyborach kandydują: popierana przez PiS i rzeszowski region NSZZ „Solidarność” wojewoda podkarpacki Ewa Leniart, wspierany przez Ferenca wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł oraz poseł Konfederacji Grzegorz Braun.