Ponad 3 promile alkoholu wykazało badanie trzeźwości motocyklisty, którego w środę zatrzymali policjanci. Mężczyzna wpadł, bo nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej i znaków drogowych.
W środę 7 lipca około godz. 12 rzeszowscy policjanci na ul. Kopisto zatrzymali motocyklistę. Mężczyzna jadąc ul. Rejtana na skrzyżowaniu z ul. Kopisto, nie zastosował się do sygnalizacji świetlnej, nadającej sygnał czerwony oraz do innych znaków drogowych.

Po zatrzymaniu policjanci wyczuli od niego alkohol. Badanie wykazało u mężczyzny ponad 3 promile alkoholu. Okazało się także, że motocykl, którym się poruszał nie miał aktualnych badań technicznych. Podczas kontroli mężczyzna odmówił podania danych osobowych.

W związku z tym został zatrzymany w policyjnym areszcie. Po jakimś czasie mężczyzna podał swoje dane. Okazało się, że jest to 47-letni mieszkaniec powiatu łańcuckiego. Usłyszał już zarzut kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 2 lat pozbawienia wolności. Za popełnione wykroczenia odpowie w odrębnym postepowaniu