Zakończyły się kilkutygodniowe poszukiwania młodego motocyklisty, który przekroczył dozwoloną prędkość o ponad 100 km na godzinę. Jak się później okazało nie posiadał nawet uprawnień do prowadzenia jednośladu.

Zawrotna prędkość na Woli Raniżowskiej-początek poszukiwań


Kilka tygodni temu kolbuszowscy policjanci z Referatu Ruchu Drogowego pracowali w Woli Raniżowskiej z laserowym miernikiem prędkości. Wtedy właśnie spostrzegli brawurowego motocyklistę. Zmierzyli prędkość z jaką się poruszał i urządzenie pokazało 153 km na godzinę!

Warto dodać, że było to w terenie zabudowanym, czyli mógł jechać maksymalnie 50 km/h. Policjanci jednak nie zdecydowali się na pościg za jednośladem w tamtym momencie. Odstąpili ze względu na zagrożenie życia i zdrowia. Jednak odnotowali dane motocykla za pomocą wideo rejestratora. Sprawa została przekazana do Zespołu ds. Wykroczeń.

Dalszy ciąg śledztwa-kto jest tajemniczym piratem drogowym?


W ramach prowadzonego postępowania zgromadzono niezbędny materiał dowodowy. Na jego podstawie ustalono dane właściciela pojazdu, a tym samym prawdopodobnego kierowcę yamahy. Okazał się nim zaledwie 21-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego. W dodatku nie posiadał on nawet uprawnień do jazdy motocyklem.

Podczas policyjnego przesłuchania, podejrzany przyznał się do kierowania motocyklem i przekroczenia dozwolonej prędkości. Mężczyzna usłyszał zarzut przekroczenia dozwolonej prędkości o 103 km/h oraz braku uprawnień do kierowania motocyklem. Teraz jego sprawą zajmie się sąd.