W trzeciej kolejce Ekstraklasy zawodnicy Górnika Zabrze zmierzyli się ze Stalą Mielec. Dla Górnika będzie to bardzo ważne starcie, bowiem mogą wreszcie się przełamać w lidze. Do tej pory drużyna ze Śląska zanotowała dwie porażki i jest najgorszym zespołem w lidze. Nawet wejście Podolskiego na boisku w rywalizacji z Lechem Poznań niewiele zmieniło. Stal z kolei radzi sobie minimalnie lepiej, ale w tej rywalizacji nie jest faworytem.

Przed meczem

Kibice Górnika Zabrze mocno liczyli na to, że względem poprzedniego sezonu gra ich klubu się znacząco polepszy. W końcu przyszedł Podolski, który miał może nie tyle, ile wnieść dużo jakości, co przede wszystkim samo doświadczenie. W spotkaniu z Lechem Poznań zameldował się na boisku i zdążył zagrać kilka idealnych piłek. Jednak jego koledzy z zespołu mocno odstają jakościowo, co było widać w tym starciu. W efekcie Górnik przegrał aż 1:3. Stal Mielec w tym sezonie będzie walczyć głównie o utrzymanie się w lidze. To wcale nie będzie proste do zrobienia, szczególnie z kadrą, jaką posiada trener Majewski. Nie dość, że w podstawowej jedenastce brakuje klasowych graczy, to jeszcze z ławki nie ma kto wejść i zapewnić odpowiedniego poziomu. Jednak Stal braki w umiejętnościach nadrabia zaangażowaniem, co pokazała nawet w meczu z Piastem Gliwice.

Składy i obsada

Górnik Zabrze: Sandomierski- Gryszkiewicz, Janicki, Wiśniewski, Dadok- Dziedzic, Janza, Manneh, Nowak- Podolski- Jimenez
Rezerwowi: Baidoo, Bainović, Bielica, Cholewiak, Krawczyk, Kubica, Michalski, Sobczyk, Szymański

Stal Mielec: Gliwa- Flis, De Amo, Chorbadzhiyski- Getinger, Sitek- Matras, Tomasiewicz- Budziński, Mak- Jankowski
Rezerwowi: Strączek, Granlund, Kolev, Kościelny, Sadłocha, Urbańczyk, Wyjadłowski, Żyro

Sędzia główny Wojciech Myć
Asystenci: Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz
Sędzia techniczny: Tomasz Wajda
Sędzia VAR: Tomasz Musiał
Sędzia AVAR: Mariusz Złotek
Stadion: Stadion im. Ernesta Pohla w Zabrzu

Kartki: 8 min Getinger, 40 min Mak, 95 min Gliwa
Bramki: 75 min Jimenez,

Przebieg spotkania

W 4 min pierwsza niebezpieczna akcja Górnika Zabrze. Były zawodnik Stali Mielec, Bartosz Nowak, nie przymierzył jednak w bramkę strzeżoną przez Michała Gliwę. Bramkarz przyjezdnych nie musiał wcześnie zaprezentować swoich możliwości. Początek spotkania ze wskazaniem na gospodarzy, ale nie potrafili oni sforsować zasieków obronnych Stali. W 11 min Marcin Flis ustawił się w odpowiednim miejscu własnego pola karnego i interweniował po dośrodkowaniu Erika Janzy. Górnik Zabrze ładnie rozegrał akcję na lewej stronie boiska, ale centralnie ustawiony Jesus Jimenez nie podsumował jej niebezpiecznym strzałem dla Michała Gliwy. W 12 min groźna sytuacja w wykonaniu stali. Z prawego skrzydła dośrodkowywał w pole karne a tam do przewrotki ładnie złożył się Jankowski. Nic z tego jednak nie wynikło. W 15 min z prawą stroną ruszył Górnik, ale na spalonym był Dadok i sędzia Myć przerwał tę akcję. Górnik dłużej utrzymywał się przy piłce, ale to stal stwarzała sobie więcej sytuacji w pierwszych 25 min tego meczu. Obrazki te jednak doskonale znamy, bowiem Stal od dawna prezentuje taki właśnie style gry. W 22 min Lukas Podolski fantastycznie rozrzucił atak Górnika na lewe skrzydła, ale ponownie, nieporozumienie w szeregach gospodarzy. W 27 min Dziedzic oddaje płaski strzał z 20. metra, który przechodzi minimalnie obok bramki Stali. Dobra decyzja o strzale. W 32 min Jesus Jimenez starał się uruchomić Nowaka szybkim podaniem, jednak piłka kopnięta przez Hiszpana znalazła się pod nogami Michała Gliwy. W 35 min Manneh zagrał piłkę do Nowaka który huknął na bramkę, jednak na posterunku Gliwa. W polu karnym czekał jeszcze Podolski, ale piłka do niego nie dotarła. Stal oddała inicjatywę Górnikowi, który co chwila ruszał z kolejnym atakiem pozycyjnym, ale Stal bardzo pewnie wyglądała w defensywie. Stali ten remis byłby jak najbardziej na rękę. W 45 min Tomasiewicz wykorzystał z wolnej przestrzeni i huknął sprzed pola karnego na bramkę sandomierskiego. Piłka minimalnie minęła lewy słupek. Pierwsza połowa kończy się wynikiem 0:0. Spotkanie przebiegało na dużej intensywności, ale brakowało sytuacji bramkowych.



Już na samym początku drugiej połowy dwa razy na spalonym piłkarze Górnika Zabrze. Najpierw za linią obrońców Stali Mielec znalazł się Lukas Podolski, a niewiele później Jesus Jimenez. Interwencja sędziego asystenta i gospodarze nie mogli kontynuować swojego natarcia. W 52 min rozegranie Lukasa Podolskiego do Erika Janzy na lewe skrzydło. Dośrodkowanie wahadłowego zostało poskromione przez defensora i Górnik Zabrze musi poszukiwać innego sposobu na umieszczenie futbolówki w bramce Stali Mielec. W 54 min Lukas Podolski przed najlepszą dotąd szansą na gola w PKO Ekstraklasie. Po podaniu z głębi pola stoczył pojedynek z Michałem Gliwą. Po wymanewrowaniu bramkarza nie przymierzył lewą stopą lepiej niż w boczną siatkę. W 61 min fatalnie wyglądająca kontuzja Chorbadzhiyskiego. Upadając na boisko naciągnął staw skokowy i zwijał się z bólu na murawie. W jego miejsce Maciej Urbańczyk. W 66 min kolejne uderzenie Lukasa Podolskiegoi tym razem celne, jednak Michał Gliwa przypilnował bliższego słupka i nie pozwolił sobie na kapitulację. W 72 min, na kwadrans przed końcem podstawowego czasu Jesus Jimenez zakończył akcję indywidualną między kilkoma przeciwnikami potężnym uderzeniem w narożnik bramki. Michał Gliwa musi sięgnąć po piłkę do sieci, 1:0. W 96 min Kubica skierował jeszcze piłkę do bramki Stali, ale sędzia anulował je, gdyż było zagranie ręką.

Stal Mielec przegrywa na wyjeździe z Górnikiem Zabrze 1:0 i po tej kolejce prawdopodobnie spadnie do grupy spadkowej PKO BP Ekstraklasy.