W drugim półfinale o Super Puchar Polski Asseco Resovia Rzeszów przegrywa 3:1 z ZAKSA Kędzierzyn Koźle. Po pierwszym udanym secie dla Rzeszowian to w pozostałych Kędzierzynianie dalej byli górą.
ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Śliwka, Smith, Kaczmarek, Semeniuk, Kochanowski, Toniutti, Zatorski (libero) oraz Kluth, Staszewski

Asseco Resovia Rzeszów: Cebulj, Jendryk, Butryn, Szerszeń, Tammemmaa, Drzyzga, Potera (libero), Mariański (libero) oraz Taht, Woicki, Domagała, Krulicki

Obydwa zespoły to spotkanie zaczęły w sposób niezwykle wyrównany (10:10). Niezwykle szybkim rozgrywaniem piłki popisywał się Ben Toniutti. Asem serwisowym po stronie Rzeszowa popisał się Timo Tammema. Na wyniku 10:12 dla Asseco Resovii o pierwszy czas poprosił Nikola Grbić po asie serwisowym Fabiana Drzyzgi. W dalszej części seta obydwa zespoły w dalszym ciągu obydwa zespoły toczyły wyrównaną walkę, szczególnie w obronie. Na wyniku 15:18 dla Asseco Resovi trener ZAKSY poprosił o drugi czas po udanej obronie Fabiana Drzyzgi. Dalej Rzeszowianie powiększali swoją przewagę, głównie dzięki dobrym zagrywkom Nicolasa Szerszenia. I tego prowadzenia Resovia nie oddała już do końca. Wygrali go w pewny sposób (18:25).

Drugą partię w lepszy sposób zaczęli Rzeszowianie (2:5), głównie dzięki dobrym zagrywkom Nicolasa Szerszenia. W dalszej części seta obydwa zespoły toczyły wyrównaną walkę (10:12) dla Rzeszowa. Oba zespoły grały bardzo dobrze w obronie. Przy stanie 18:17 trener Asseco Resovii zdecydował się na podwójną zmianę oraz poprosił o pierwszy czas po asie Bene Toniuttiego. Chwilę później o pierwszy czas poprosił także Nicola Grbić (po 19). Zażarta walka toczyła się do ostatniego punktu.

W znakomity sposób trzeciego seta rozpoczął Kamil Semeniuk. ZAKSA wyszła na wysokie prowadzenie (5:0). Trener Giuliani szybko zdecydował się na zmiany. Dało to pozytywny efekt, ponieważ Asseco Resovia szybko doprowadziła do wyrównania (13:14). Jednak potem Kędzierzynianie szybko się odbudowali i zbudowali kolejną punktową zaliczkę (20:15). Tym razem siatkarze z Rzeszowa nie potrafili już odrobić strat.

W czwartym secie Asseco Resovia powróciła do wyjściowego składu. Jednak nagle na bloki natknęli się jednak Nicolas Szerszeń oraz Karol Butryn (9:6). Od tego momentu emocje w zasadzie dobiegły końca, ponieważ ZAKSA całkowicie przejęła inicjatywę deklasując swoich przeciwników. Resovia w niczym nie przypominała zespołu z początku, dlatego gracze prowadzeni przez Nikolę Grbicia nie mieli problemów z zamknięciem meczu.