W zaległym spotkaniu 19. kolejki PlusLigi Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle pokonała na wyjeździe Asseco Resovie Rzeszów. MVP spotkania został Kamil Semeniuk.
Było to zaległe starcie z 19. serii gier. Zdecydowanymi faworytami byli goście, którzy walczą o pierwsze miejsce w tabeli na koniec rundy zasadniczej. Jednak Asseco Resovia stawiała zdecydowany opór w tym spotkaniu, wygrywając dwa pierwsze sety.

Asseco Resovia Rzeszów-Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle 2:3


Asseco Resovia Rzeszów: Muzaj, Deroo, Kochanowski, Drzyzga, Cebulj, Tammemaa i Zatorski, oraz Krulicki, Bucki, Szerszeń i Woicki

Grupa Azoty Zaksa Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Janusz, Śliwka, Semeniuk, Smith, Huber i Sohji, oraz Rejno, Kluth,

W premierowej odsłonie obie ekipy toczyły wyrównaną walkę, a prowadzenie przechodziło z rąk do rąk. Wszystko rozstrzygnęła emocjonująca końcówka. ZAKSA miała piłkę setową po ataku Łukasza Kaczmarka (23:24), ale skuteczna odpowiedź Macieja Muzaja rozpoczęła rywalizację na przewagi. W niej kędzierzynianie znów uzyskali przewagę, ale trzy kolejne akcje padły łupem gospodarzy. Kaczmarek popełnił błąd w ataku, skutecznie uderzył Muzaj, a później atakujący ZAKSY został zablokowany przez rywali (27:25).

Set numer dwa to udany początek rzeszowian (11:9), a później... pięć akcji z rzędu wygranych przez ZAKSĘ (11:14). Gospodarze lepiej prezentowali się w polu zagrywki i to oni uzyskali przewagę w końcówce; gdy Klemen Čebulj popisał się asem serwisowym, było 21:17. W końcówce Asseco Resovia utrzymała przewagę. Čebulj wywalczył piłkę setową (24:19), a Sam Deroo ustalił wynik tej części meczu na 25:20.

Podrażnieni kędzierzynianie zdecydowanie lepiej zaprezentowali się w kolejnej partii. Byli skuteczniejsi w ataku, zaskakiwali rywali zagrywką (asy 1-5 w całym secie), a siatkarze Resovii popełniali więcej błędów i słabiej przyjmowali. Gospodarze do pewnego momentu dotrzymywali kroku rywalom (9:10), ale poszła seria ZAKSY (9:15), później kolejna (11:19) i losy tej partii były właściwie rozstrzygnięte. Seta zakończył przestrzelony atak gospodarzy (16:25).

W czwartym secie zrobiło się nerwowo. Najpierw miało miejsce zamieszanie wokół weryfikacji wideo (8:11), następnie czerwoną kartkę obejrzał Muzaj, co oznaczało punkt dla rywali (11:14). Rzeszowianie nie zrazili się jednak i zdołali wyrównać (17:17). ZAKSA odbudowała przewagę (18:21 - po asie Kamila Semeniuka), ale gospodarze znów odrobili straty i tę odsłonę rozstrzygnęły dwie akcje od stanu 23:23. Najpierw skutecznie zaatakował Kaczmarek, a po chwili blok gości zatrzymał atak Muzaja (23:25).

Spotkanie rozstrzygnął tie-break, w którym również oglądaliśmy zaciętą rywalizację obu drużyn. Asseco Resovia prowadziła 7:5, ale trzy kolejne akcje wygrali kędzierzynianie i to oni mieli punkt zaliczki przy zmianie stron (7:8). Później podobną serią popisali się gospodarze i gdy Muzaj skończył długą wymianę, było 11:10. Znów wszystko rozstrzygnęło się w końcówce, a jej bohaterem był Norbert Huber, który najpierw popisał się skutecznym atakiem, a po chwili zamknął mecz asem serwisowym (13:15).