Odmłodzony skład Grot Budowlanych Łódź nie miał szans z lepiej dysponowanym KS Developres Rzeszów. Rysice wygrały na wyjeździe 1:3. Jednak zespół Błażeja Krzyształowicza był bliski doprowadzenia do tie-breaka.
Pierwszą partię bardzo dobrze rozpoczęły zawodniczki z Łodzi, wychodząc już po chwili na kilku punktowe prowadzenie. Jednak problemy Developresu w pierwszej fazie seta, nie spowodowały zbyt dużej ucieczki punktowej rywalek. Dobra współpraca między Anią Kaczmar, a Jeleną Blagojević, spowodowała odrobienie strat i wygraną w pierwszym secie 25:23.

Druga partia spotkania zdecydowanie należała do Developresu SKYRES Rzeszów. Rzeszowianki od samego początku miały przewagę w każdym elemencie (1:6). W połowie seta łodzianki podjęły próbę odrabiania strat, niestety bez rezultatu. Był to jednak tylko chwilowy zryw, który siatkarki z Rzeszowa zdołały opanować i bez większych problemów wygrały drugiego seta 25:20.

Trzecia partia zdecydowanie różniła się od poprzednich partii. Do samego końca obydwie drużyny toczyły walkę punkt za punkt. Losy spotkania odmieniły się za sprawą Veroniki Jones-Pery, która serią ataków doprowadziła do wyrównania 21:21, a następnie wygrania trzeciego seta 25:23 dla swojego zespołu.

Ostatnia partia rozpoczęła się na korzyść siatkarek z Rzeszowa. Jednak szybka kontra ze strony łodzianek szybko doprowadziła do remisu do wyrównania. Ale po tym zimnym prysznicu Rysice szybko wzięły się za odbudowywanie przewagi. W ataku nie myliła się Kiera Van Ryk, a kapitan Jelena Blagojević zachwycała swoją techniką oraz przeglądem boiska. Emocji nie brakowało. Ostatecznie Developres SKYRES Rzeszów wygrał ostatniego seta w tym spotkaniu (25:22) i cały mecz 3:1.