Nawet do 170 osób może stracić pracę w wyniku ruszającej dziś drugiej tury zwolnień w firmie Pratt&Whitney. Związki zawodowe podpiszą dziś umowę w tej sprawie z szefostwem firmy.
Szefostwo firmy we wtorek przekazało związkom zawodowym decyzję o kolejnych zwolnieniach. Dotknie to głównie pracowników pozaprodukcyjnych. W środę zostanie podpisane porozumienie w tej sprawie.

- Otrzymaliśmy zawiadomienie o konieczności przeprowadzenia zwolnień grupowych wśród pracowników nieprodukcyjnych -- mówi Marian Lassota, szef NSZZ „Solidarność” w Pratt&Whitney Rzeszów.

Kryzys w branży lotniczej nasila się

Obecnie firma Pratt&Whitney zatrudnia ok. 4,5 tys. osób. Z oficjalnego komunikatu wiemy, że w drugiej turze zwolnień pracę może stracić nawet do 170 osób.

- Te zwolnienia są konsekwencją spadku zapotrzebowania na świecie na nowe samoloty, a więc i także na nasze produkty i usługi remontowe. Spadek ten wynosi ok. 80 proc. - mówi nam Andrzej Czarnecki, rzecznik Pratt&Whitney Rzeszów.

Przypomnijmy, że w I turze zwolnień pracę straciło 303 osoby.

Co przysługuje zwalnianym pracownikom ?

Oprócz odpraw przysługujących pracownikom z mocy prawa, osoby które pracują w firmie od 2 do 20 lat dostaną jednomiesięczne wynagrodzenia, natomiast pracownicy z dłuższym stażem pracy czteromiesięczne.